Chemia niemiecka, lepsza?

narty ukraina
Ukraina rewelacyjnym miejscem na narty
Luty 9, 2014
Wybór walizki
Luty 10, 2014

Kiedyś było tak, że był jeden proszek do prania, szare mydło, stara pralka. Przez ostatnie dwadzieścia lat wiele się zmieniło – kolorowe opakowania detergentów przyprawiają o zawrót głowy. Ale wśród konsumentów są tacy, którzy nadal chcą więcej i lepiej. Odpowiedzią na ich potrzeby ma być chemia niemiecka. Nazwy te same, parametry te same, ten sam producent, który zapewnia o jakości, a jednak jest coś co każe nam bardziej ufać zachodnim środkom. Dlaczego tak się dzieje? Czy rzeczywiście amatorzy niemieckich proszków mają rację? Zdania są podzielone a dowody i opinie opierają się zarówno na profesjonalnych badaniach składu detergentów dostępnych po obu stronach granicy jak i na plotkach, a nawet powszechnie znanych stereotypach dotyczących naszych zachodnich sąsiadów.

Najczęściej pojawiające się argumenty przemawiające na korzyść chemii niemieckiej gospodarczej dotyczą zapachu, konsystencji, skuteczności w działaniu. Producenci nie przeczą, że dostosowują swoje produkty w zależności od tego na jaki rynek mają one trafić – jednak według ich zapewnień różnice te wynikają wyłącznie z preferencji i możliwości lokalnych konsumentów. Biorą oni pod uwagę wiele czynników – jedne są subiektywne (zapach)  inne jak twardość wody wymierne.

To zastanawiające jak bardzo ufamy w niemiecką jakość i jak bardzo wierzymy, że o ile sami dla siebie produkują detergenty najwyższej jakości o tyle na rynki zagraniczne (a zwłaszcza na rynki wschodnie) wysyłają gorsze środki. Przekonanie jest tak silne, że niektórzy konsumenci są w stanie przejechać nawet i 100 kilometrów aby kupić oryginalny niemiecki produkt. Na przeciw ich oczekiwaniom wychodzą detaliczni i hurtowi sprzedawcy, którzy pokonują ten dystans za swoich klientów i przywożą zza granicy chemię niemiecką, czyli proszki do prania, zmywania, czyszczenia. Zainteresowanie sprowadzanym towarem jest tak duże, że dziś szacuje się, że nawet co dziesiąty proszek piorący w polskim domu pochodzi bezpośrednio zza granicy. Nie wystarczy nam już, że producent jest ten sam i oferuje nam produkty „z tej samej półki”. To dla nas za mało. Staramy się zyskać pewność, że używane przez nas środki są najwyższej jakości, a chemia niemiecka, co z nią? Pozytywem naszego zabiegania o jakość jest fakt, że możemy w dzisiejszych czas bez żadnych starań pojechać za granicę choćby tylko po proszek do prania. Chyba mało kto zwraca na ten drobny fakt uwagę – po prostu wsiada do auta i pokonuje tę odległość, a przecież ten niemiecki proszek do prania stał się swoistym symbolem wolności i dobrobytu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blue Captcha Image
Refresh

*